⏱️ Szacowany czas czytania: ...
O tym czego się spodziewać w procesie psychoterapii

O tym czego się spodziewać w procesie psychoterapii

Czy masz tak, że wybierając sie do psychologa lub terapeuty masz nadzieję, że poczujesz sie lepiej? A emocje, które utrudniaja Ci funkcjonowanie i są nieprzyjmne po prostu znikną? Wielu ludzi decydujących się na psychoterapię spodziewa się szybkiej ulgi i natychmiastowej poprawy samopoczucia. Tymczasem rzeczywistość często okazuje się bardziej skomplikowana – proces terapeutyczny może przynosić ból, dyskomfort i czasowe pogorszenie stanu emocjonalnego. Dlaczego tak się dzieje i czy to normalne? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w tym artykule, w którym odwołuję się do najnowszych badaniach naukowych z dziedziny psychologii klinicznej i neurobiologii.

💡
W skrócie Dyskomfort w terapii nie oznacza porażki. Często to sygnał, że zaczyna się realna zmiana – psychiczna i neurobiologiczna.

Czym jest ból w psychoterapii z perspektywy naukowej?

Badania neurobiologiczne przeprowadzone przez Eisenberger i Lieberman (2004) pokazują, że ból emocjonalny aktywuje te same obszary mózgu co ból fizyczny – przede wszystkim przednią część kory obręczy i prawą korę przedczołową brzuszną.

  • Konfrontacja z trudnymi emocjami – często długo tłumionymi lub unikanymi
  • Zderzenie z nieprzyjemnymi prawdami o sobie, relacjach czy przeszłości
  • Konieczność zmiany utrwalonych wzorców myślenia i zachowania
  • Proces żałoby po starych iluzjach i tożsamości
💡
Dlaczego warto o tym wiedzieć? Zrozumienie pochodzenia bólu obniża lęk i pomaga wytrwać w procesie.

Dlaczego czasami w terapii robi się gorzej zanim się poprawi?

Na początku terapii może pojawić się chwilowe pogorszenie samopoczucia, nasilenie emocji, których unikasz (temporary deterioration). Badania Lambert & Ogles (2004, cyt. za Lambert, 2013) wskazują, że dotyczy to ok. 5–10% osób rozpoczynających terapię.

Czymś innym jest „symptom substitution” – stare psychoanalityczne założenie, że po zniknięciu jednego objawu pojawia się inny. Współczesne prace sugerują, że to zjawisko jest rzadkie (np. Kazdin, 1982; Tryon, 2008; Peterson i in., 2015).

💡
W skrócie Krótkotrwałe pogorszenie bywa elementem zmiany. Kluczowe: monitorowanie i rozmowa z terapeutą o tempie pracy.

Mechanizmy obronne przestają działać

Według teorii psychodynamicznej, przez lata rozwijamy mechanizmy obronne, które chronią nas przed bólem – wyparcie, zaprzeczanie, projekcję czy racjonalizację. W terapii te mechanizmy są stopniowo „rozbrajane", co sprawia, że wcześniej tłumione emocje zaczynają się przedostawać do świadomości. Gdy w terapii „kruszeją”, zaczynamy doświadczać tego, przed czym przez lata sie broniliśmy – chwilowo może być trudniej. Skuteczna psychoterapia w rezultacie prowadzi do zmian w korzystaniu z mechanizmów obronnych. Potwierdzają to liczne badania: Perry, 2012; Babl i in., 2019; de Roten i in., 2021; Euler i in., 2025.

💡
Co to znaczy dla Ciebie? Jeśli „pękają” stare sposoby unikania, to oznacza szanse na nowe, zdrowsze reakcje – daj sobie czas.

Proces zmiany myślenia (CBT)

CBT (terapia poznawczo - behawioralna) uczy rozpoznawania i modyfikowania automatycznych myśli. Jednak kwestionowanie długo utrzymywanych przekonań może być źródłem znacznego dystresu. Konfrontacja z utartymi schematami często podnosi napięcie na starcie (Vîslă i in., 2016), a ulga częściej przychodzi wraz z praktyką nowych strategii (Ezawa i in., 2023).

💡
Wskazówka Małe, regularne zadania domowe zmniejszają dystres przy zmianie przekonań – liczy się rytm, nie perfekcja.

Neuroplastyczność jako podstawa „bólu wzrostu”

Najnowsze badania z zakresu neuroplastyczności rzucają światło na biologiczne podstawy bólu w psychoterapii. Psychoterapia wywołuje realne zmiany w mózgu — w łączeniu i reorganizacji sieci neuronów (Malhotra, 2017; Barsaglini i in., 2014) – podobnie jak uczenie się nowych umiejętności.

      Te zmiany wymagają:

    • Rozerwania starych połączeń synaptycznych – co może być odczuwane jako utrata poczuciai
    • Tworzenia nowych szlaków neuronalnych – proces energochłonny i początkowo niestabilny
    • Reorganizacji sieci neuronalnych - co może prowadzić do czasowego chaosu emocjonalnego

    Ból w terapii Gestalt: kontakt, ciało i cykl kontaktu

    W terapii Gestalt ból rozumiany jest jako integralna część procesu kontaktu — z sobą, z drugim człowiekiem i ze środowiskiem. W duchu podejścia Fritz i Laury Perls niewygodne emocje (gniew, lęk, żal, ból) nie są tylko materiałem do „omawiania”, lecz wymagają doświadczenia i wyrażenia w teraźniejszości, w bezpiecznym kontakcie i przy uważnym dostrojeniu.

    Dlaczego to może boleć? Bo kontakt przywraca przepływ tego, co było zatrzymane: napięcia, emocje i treści somatyczne mogą się uaktywniać podczas pracy — to znak, że organizm podejmuje próbę samoregulacji i domykania niedokończonych gestal­tów.

    Doniesienia dotyczące aktywacji cielesno-emocjonalnej w bólu sugerują, że ciało przechowuje nieprzetworzone doświadczenia, które w procesie terapeutycznym mogą ujawniać się jako dyskomfort somatyczny lub ból emocjonalny (przegląd badań 2020).

    Cykl kontaktu w Gestalcie — gdzie może pojawić się dyskomfort?

    • Odczuwanie / Sensation — pierwsze sygnały z ciała i emocji; dyskomfort: „coś się we mnie dzieje”, napięcie, niejasność.
    • Świadomość / Figure formation — zarysowuje się „figura” potrzeby; dyskomfort: lęk przed zobaczeniem tego wprost.
    • Mobilizacja energii — narasta impuls do kontaktu/działania; dyskomfort: niepokój, wewnętrzny opór, wstyd.
    • Kontakt — realne spotkanie z doświadczeniem/kimś; dyskomfort: intensywność emocji, ryzyko odsłonięcia.
    • Wycofanie i asymilacja — trawienie doświadczenia; dyskomfort: „pustka po”, zmęczenie, chwiejność.

    W tym ujęciu ból nie jest patologią, lecz sygnałem procesu: organizm dąży do równowagi, odzyskuje kontakt i domyka to, co w przeszłości zostało zatrzymane. Rola terapeuty polega na regulowaniu intensywności (tempo, dawka, granice) tak, aby trud był przetwarzalny i niósł integrację, a nie przytłoczenie.

    Praktyczna wskazówka dla Ciebie: zwracaj uwagę, w której fazie cyklu najczęściej pojawia się u Ciebie napięcie (np. tuż przed kontaktem). To podpowiada, czego potrzebujesz: oddechu i ugruntowania, nazwania figury, wsparcia w mobilizacji albo czasu na spokojną asymilację.
    !
    Zapowiedź! Więcej na temat ceklu samoregulacji - zaspokajania potrzeb, tego w jaki spoób bywa on przerywany pojawi sie niedługo na tym blogu.

    Etapy procesu zmiany

    Proces nie jest liniowy — różne etapy mogą „boleć” w inny sposób. Koncepcja powstała w latach 80. dzięki badaniom Jamesa O. Prochaski i Carla C. DiClemente. Zauważyli oni, że ludzie rzadko zmieniaja swoje nawyki z "dnia na dzień". Zmiana to proces, który przebiega w kolejnych fazach, a każda z nich ma własne wyzwania i pułapki. Później dołączył do nich John C. Norcross, rozwijając i popularyzując ten model w psychoterapii. Dziś nazywamy go Transtheoretycznym Modelem Zmiany (TTM).

💡
Dlaczego to jest ważne? Bo rozumienie etapów zmiany pozwala lepiej zrozumieć własne trudności. Zamiast myśleć: „coś jest ze mną nie tak, skoro się cofam”, można spojrzeć na to jak na naturalny fragment procesu. Każdy etap może wiązać się z dyskomfortem – i to właśnie dlatego, że coś się w nas realnie przesuwa.

Etapy zmiany i ich wyzwania

1. Przedkontemplacja — „Nie mam problemu”

Na czym polega: brak świadomości potrzeby zmiany, bagatelizowanie konsekwencji.

Dlaczego boli: presja otoczenia, poczucie bycia atakowanym, tarcie między tym co mówią inni a tym co myślę o sobie.

Opór i zaprzeczanie są normalne, a nie oznaką porażki (SAMHSA/NIH).

2. Kontemplacja — „Chcę i się boję”

Na czym polega: ambiwalencja, widzenie plusów i minusów, ale brak decyzji.

Dlaczego boli: wewnętrzne rozdarcie, lęk przed utratą tego co znane, nawet jeśli szkodliwe.

Ambiwalencja (chcę zmiany / boję się jej) zwiększa napięcie i niepewność (van Harreveld i in., 2009).

3. Przygotowanie — „Układam plan”

Na czym polega: decyzja o zmianie, planowanie kroków, szukanie wsparcia.

Dlaczego boli: lęk wykonawczy („czy dam radę?”), przeciążenie informacją, presja startu idealnie.

Na początku objawy mogą się nasilać (np. przy ekspozycji) zanim pojawi się poprawa (Craske i in., 2014). Nowe nawyki wymagają powtarzania (Wood, 2016).

4. Działanie — „Robię to”

Na czym polega: realne wprowadzanie nowych zachowań, rezygnacja ze starych nawyków.

Dlaczego boli: duży koszt energii, tęsknota za dawnym schematem, chwilowe nasilenie objawów.

5. Utrzymanie — „To już mój nowy standard”

Na czym polega: stabilizowanie nowych nawyków, czuwanie nad sobą.

Dlaczego boli: zmęczenie czujnością, obawa przed cofnięciem się.

Utrzymanie nowych wzorców wymaga czujności i wsparcia; ich brak zwiększa ryzyko nawrotu (Krebs i in., 2018).

6. Nawrót — „Potknąłem się”

Na czym polega: powrót do starych schematów w całości lub części.

Dlaczego boli: wstyd, poczucie porażki, zniechęcenie.

Ważne: w TTM nawrót nie jest końcem, ale elementem cyklu, z którego można wrócić do przygotowania i działania z nową wiedzą o sobie.

Nawrót to element procesu. Najważniejsze — analiza i powrót na ścieżkę (Miller & Rollnick, 2012).

💡
Wniosek Każdy etap ma „swój” rodzaj dyskomfortu — i to bywa częścią zdrowej, planowej zmiany.

Co dzieje się w mózgu podczas bolesnej terapii?

Psychoterapia wiąże się z mierzalnymi zmianami w mózgu: większe zaangażowanie kory przedczołowej (regulacja emocji), normalizacja reaktywności ciała migdałowatego (reakcje lękowe), zmiany łączności w sieciach samoregulacji (Messina i in., 2013; Brooks i in., 2015; Barsaglini i in., 2014).

We wczesnych fazach praca bywa bardziej reaktywna; później następuje reorganizacja. Wzorzec zmian po psychoterapii różni się od farmakoterapii (psychoterapia częściej mPFC; leki — ciało migdałowate; Nord i in., 2021).

💡
Co to znaczy dla Ciebie? Jeśli w trakcie terapii czujesz większe napięcie — to często etap „przebudowy”, a nie znak, że terapia nie działa.

Kiedy ból w terapii jest niepokojący?

  • Długotrwałe pogorszenie (ponad 2–3 miesiące) bez oznak poprawy
  • Myśli samobójcze lub samouszkadzające
  • Znaczne pogorszenie funkcjonowania w codziennym życiu
  • Utrata motywacji do kontynuowania terapii
  • Poczucie braku bezpieczeństwa w relacji z terapeutą
💡
Co zrobić? Powiedz o tym na sesji; wspólnie ocenicie tempo i metody. Jeśli trzeba — druga opinia lub wsparcie farmakologiczne.

Jak radzić sobie z bólem w terapii?

Psychoedukacja

Wiedza o tym, że dyskomfort jest normalny, znacznie zwiększa tolerancję na ból i motywację do kontynuowania terapii. Jasne wyjaśnienie, na czym polega terapia i czego się spodziewać, obniża lęk i poprawia nastawienie (Ghafoori i in., 2016; Shah i in., 2014; Brooks i in., 2021).

Komunikacja z terapeutą

Otwarta komunikacja o doświadczanym bólu pozwala terapeucie dostosować tempo i intensywność interwencji. Sojusz terapeutyczny to jeden z najsilniejszych predyktorów poprawy.

Nauczenie się strategii samoregulacji
  • Oddech / relaks — krótkie, częste praktyki,
  • Mindfulness — łagodna uważność,
  • Wsparcie społeczne — konkretnie: z kim i kiedy,
  • Ruch — stabilizacja nastroju i snu.
💡
Małe kroki, duże efekty 10–15 minut „mikropraktyk” między sesjami często wystarcza, by obniżyć dystres i podtrzymać efekty.

Realistyczne oczekiwania

Jednym z najczęstszych pytań osób rozpoczynających terapię jest: „Kiedy zobaczę efekty?” Badania pokazują, że zmiany w psychoterapii pojawiają się stopniowo – i choć tempo różni się u każdej osoby, pewne ogólne prawidłowości można wskazać.

Co mówią badania o liczbie sesji?

⏳ To są wartości uśrednione – tempo zmiany zawsze zależy od osoby, rodzaju trudności i intensywności pracy terapeutycznej.

💡
Dlaczego to ważne? Realistyczne oczekiwania chronią przed zbyt wczesną rezygnacją — cierpliwość jest częścią pracy.

Długoterminowe korzyści przejścia przez ból terapeutyczny

Badania procesu terapeutycznego pokazują, że pacjenci, którzy przeszli przez trudne okresy w terapii, często osiągają bardziej trwałe i głębokie zmiany niż ci, którzy doświadczyli tylko powierzchownej poprawy. Efekty terapii mogą się pogłębiać z czasem: rośnie odporność i kompetencje radzenia sobie (Gonçalves i in., 2019); wzrost wglądu wiąże się z lepszym funkcjonowaniem nawet po latach (Johansson & Høglend, 2010; Jennissen i in., 2018).

💡
Dobra wiadomość Trudniejsze etapy bywają inwestycją — ich „dywidenda” to trwalsza zmiana i większa samoregulacja.

Podsumowanie

    Ból w psychoterapii nie jest oznaką niepowodzenia, ale naturalną i często niezbędną częścią procesu zdrowienia. Najnowsze badania neurobiologiczne i psychologiczne pokazują, że dyskomfort w terapii często sygnalizuje rzeczywiste zmiany zachodzące w mózgu i psychice.

  • Ból psychiczny jest neurobiologicznie realny.
  • Tymczasowe pogorszenie bywa elementem procesu.
  • Mózg się reorganizuje — napięcie na początku nie musi oznaczać błędu.
  • Rozmawiaj z terapeutą i używaj prostych narzędzi samoregulacji.
  • Wytrwałość się opłaca — efekty często rosną w czasie.

💡
Świadomość redukuje napięcie Jeśli jestes w terapii, albo rozważasz się jej podjęcia, zachęcam Cię do sprawdzenia, na jakim etapie zmiany jesteś. Pomoże Ci to łagodniej wejść wproces terapeutyczny. Po wypełnieniu poniższego testu otrzymasz poglądową informację o tym, na jakim etapie jesteś, co jest charakterystycznym wyzwaniem etapu i jak sobie znim poradzić.

Dziękuję, że dotarłeś/dotarłaś do tego miejsca

Test, który znajdziesz niżej został zainspirowany książką „Zmiana na dobre. Rewolucyjny program zmiany w sześciu stadiach, który pomoże ci przezwyciężyć złe nawyki i nadać twojemu życiu właściwy kierunek” (James O. Prochaska, John C. Norcross, Carlo C. DiClemente). Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, sprawdź opis na Lubimyczytać.pl.

Odpowiadaj w skali 1–5 (1 = „zupełnie się nie zgadzam”, 5 = „zdecydowanie się zgadzam”).

To narzędzie służy samopoznaniu i nie jest wystandaryzowanym testem psychologicznym. Wnioski warto omówić z terapeutą.


Potrzebujesz wsparcia?

Jeśli pragniesz zmiany, ale czujesz, że utknąłeś i nie wiesz, jak ruszyć dalej — możemy o tym porozmawiać. Zadzwoń lub sprawdź dostępne terminy i umów się na konsultację online lub w gabinecie.

Przewijanie do góry